Zróbmy sobie syna – czy można zaplanować płeć dziecka?

Posted by admin | Ciąża,Planowanie dziecka | sobota 1 Październik 2011 22:44

Rozmyślania nad płcią dziecka to bardzo ważny element oczekiwania na potomka. Aż 3 na 4 kobiety w Polsce chciałyby mieć wpływ na płeć dziecka. 70 proc. par marzy o pierworodnym synu, 80 proc. za drugi owoc związku wybiera dziewczynkę.

Czy faktycznie mamy na to wpływ?

Rodzice chcą znać płeć dziecka najwcześniej jak to możliwe nie tylko po to, aby zaplanować kolor pokoju i wybrać zabawki dla malucha. Ma to również związek z ich osobistymi ambicjami i planami życiowymi.

Choć nie ulega wątpliwości, że wszystkie dzieci zasługują na bezwarunkową miłość,zwykła ludzka ciekawość nakazuje poznać płeć dziecka jak najwcześniej.
-

Zanim nadejdzie czas na badanie USG, płeć możemy spekulować na podstawie przekazów prababek, zawierzyć swoim przeczuciom lub wykonać test, który płeć dziecka określa z dokładnością aż 80 proc.

– mówi Rafał Filipowski, przedstawiciel polskiego dystrybutora Intelligender Test, który prognozuje płeć dziecka na podstawie badania moczu. Zaletą metody jet to, że test robimy w zaciszu własnego domu w bardzo prosty sposób. Wynik możemy poznać już w 10 tygodniu ciąży, czyli na 2 i pół miesiąca przed USG.

Co decyduje o płci?

Z całą pewnością możemy odrzucić tezę, zgodnie z którą winę za niewłaściwą płeć dziecka przypisywano matce. Decydują plemniki mężczyzny, a dokładnie zwycięzca wyścigu do komórki jajowej – plemnik z chromosomem dziewczynki X lub chłopięcym Y.

Plemniki X są bardziej wytrzymałe, odporne na niekorzystne warunki środowiskowe. W efekcie wysoka temperatura, toksyczne związki chemiczne, zmiany ciśnienia, przeciążenia grawitacyjne, wibracje i promieniowanie jonizujące mogą udaremnić posiadanie syna, choć oczywiście nie jest to regułą.

Plemniki Y są szybsze, mają zatem większe możliwości dotarcia do jaja, jeśli stosunek płciowy odbywa się na kilka, kilkanaście godzin przed owulacją lub podczas niej. Kochając się na kilka dni przed owulacją możemy się spodziewać, że plemniki Y obumrą a w jajowodzie przeczekają odporniejsze X.

Płeć dziecka określana jest w chwili zapłodnienia. Potem możemy już tylko zgadywać i czekać na wynik USG.

- Sposób odżywania rzeczywiście może wpływać na płeć, ale jeszcze przed poczęciem.

Dieta bogata w potas, sód – banany, pomidory, ziemniaki, czerwone mięso – sprzyja synom, produkty obfite w wapń i magnez: czekolada, przetwory mleczne, ryby, orzechy, ananasy, ryż wspierają dziewczynki, przynajmniej w teorii – przekonuje Rafał Filipowski, przedstawiciel polskiego dystrybutora Intelligender Test.

Seks przy pełni księżyca

Płodzenie potomków określonej płci absorbowało ludzi od zawsze. W przeszłości narodziny syna bądź córki warunkowały byt całej rodziny. Dlatego przez długi czas funkcjonowały rozmaite mądrości ludowe, których ściśle przestrzegano w trosce o zapewnienie potomka odpowiedniej płci.

Wierzono na przykład, że stosunek inicjowany przez chętną kobietę zapewni chłopca, a współżycie po miesiączce – dziewczynkę. Płeć była też warunkowana uprawianiem seksu na lewym lub prawym boku, ustawieniem łoża na osi północ – południe, zapłodnieniem lewego lub prawego jajnika, stosunku w trakcie pełni księżyca. Może nie miało to wiele wspólnego z prawdą, ale przynajmniej stymulowało kreatywność.

Mity współczesności

Dziś jesteśmy już dużo bardziej racjonalni. Gusła i mity dotyczące narodzin dziecka określonej płci należą do sfery zabawy i spekulacji. Co oczywiście nie oznacza, że wszystkie przesądy odeszły do lamusa…

• Zdarza się, że płeć wróży się po ułożeniu brzucha: wysokie zapowiada dziewczynkę, niskie –
chłopca. W rzeczywistości wypukłość brzucha zależy od ułożenia dziecka w łonie i budowy matki.

• Znamienny jest też wygląd mamy. Okrągła, różowa twarz zapowiada dziewczynkę, podobnie
trądzik czy piegi. Faktycznie o wszystkim decydują hormony, a nie płeć.

• Istnieje także zestaw szamańskich metod prorokowania płci. Do najpopularniejszych należy test pierścionka. Zawieszony na nitce pierścionek umieszczamy nad brzuchem. Jeśli się obraca,
możemy spodziewać się córki, ruch po okręgu sugeruje chłopca.

• Istnieje również szereg naukowych metod projektowania płci dziecka. W większości polegają one na wsłuchaniu się w organizm mamy, rozpoznanie cyklu i właściwym odczytywaniu sygnałów
ciała. Lekarze zgadzają się, że skuteczność tych zabiegów mieści się w granicach 70-80 proc.

Pozostaje jednak pytanie, czy warto za wszelką cenę dążyć do idealnych rozwiązań. Może więc lepiej zdać się na naturę, a zgadywanie płci malucha potraktować jako dobrą zabawę.

Źródło: Chlopiecczydziewczynka.com.pl

Po przeczytaniu tego artykułu stwierdzam, że w moim przypadku potwierdziła się dieta. A co Wy sądzicie o planowaniu płci?

—————-

Chłopiec czy dziewczynka…czyli jak zaplanować płeć dziecka

Sprawdź

—————-


Naturalne planowanie rodziny. Seks bez barier. Miłość bez wątpliwości

Sprawdź

Popularity: unranked

Jakie wyzwania czekają mamę po powrocie do pracy?

Posted by admin | Praca,Praca w ciąży | czwartek 21 Lipiec 2011 09:01

1. Reakcja rodziny – czy jesteś tą szczęściarą, którą partner będzie zachęcał do powrotu do pracy? W Polsce takie wsparcie swoim żonom oferuje 59% partnerów. Inną osoba w rodzinie wspierającą młodą mamę jest jej własna matka – 42%matek.

 

2. Po rozpoczęciu na nowo pracy zawodowej liczy się pomoc jaką okazuje rodzina w dzieleniu się obowiązkami domowymi i opiece nad maleństwem. Polowa partnerów i 2/5 matek zaoferowało pomoc mamie po powrocie do pracy.

 

3. Relacje z partnerem i dalszą rodziną. Po powrocie do pracy wyzwaniem może być jakość stosunków z najbliższymi. Powrót do pracy miał pozytywny wpływ na stosunki z partnerem 25% badanych, 17% badanych zauważyło polepszone stosunki z własną matką, pozostałym paniom poprawiły się relacje z własnym ojcem, teściową i teściem. Negatywne relacje z partnerem wystąpiły u 13% mam, z teściowa 8%.

 

Podsumowując wpływ jaki na relację z najbliższymi ma powrót mamy do pracy nie ma go, bądź też w większości przypadków jest pozytywny.

 

4. Opieka nad dzieckiem i prace domowe. Pracująca kobieta nie jest w stanie zajmować się jednocześnie dzieckiem, domem i chodzić do pracy. Ważne jest więc wsparcie, jakie mamom oferują ich mężowie 85%, mamy 57% , ojcowie 27% i teściowe 26%. Kto zajmuje się dzieckiem pod nieobecność mamy? W 44% robią to dziadkowie, w 30% partner, w 10% nianie, a w 5% żłobki.

 

5. Dużym wyzwaniem jest znalezienie czasu dla siebie po powrocie do pracy. Tutaj bardzo ważna jest pomoc bliskich, tak byś jako młoda mama po powrocie z pracy do domu mogla chwilę odpocząć. Dobrze sprawdza się ustalenie z partnerem, albo dziadkami dnia, w którym oni zajmą się dzieckiem, a Ty sobą. Wiąże się z tym również nowy podział obowiązków po powrocie mamy do pracy. 50% ankietowanych ustaliło z mężem nowy podział obowiązków. Wyzwaniem jest jednak nie sama rozmowa na ten temat z partnerem, ale przestrzeganie ustalonego podziału. Jak wykazują badania trudno jest odejść polskim rodzinom od tradycyjnego podziału ról.

 

6. Uczucia i obawy. To, co siedzi w Twojej głowie może okazać się nie lada wyzwaniem. Aż 62% mam obawia się, że dziecko będzie za nimi tęsknić. Ponad polowa am obawia się tego, jak połączyć rolę mamy, pracownika i pani domu. 35%  ma obawy czy oby ich dziecko nie jest jeszcze za małe na to, by pozostawać pod opieka innych osób.

 

Jolanta

Źródło cytowanych badań:

Badanie zrealizowano przy pomocy ankiety internetowej, zamieszczonej na stronie www.mamawracadopracy.pl. Wyniki opracowane zostały przez Instytut MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie marki Bebilon w marcu 2011 roku. W badaniu wzięło udział 23 tysiące mam dzieci w wieku do 3 lat.

Popularity: 1%

Ujastek – Szpital Położniczo-Ginekologiczny UJASTEK w Krakowie

Posted by admin | Gdzie rodzić? | wtorek 19 Lipiec 2011 09:23

Ujastek – Szpital Położniczo-Ginekologiczny UJASTEK w Krakowie.

Adres:

Szpital Położniczo – Ginekologiczny UJASTEK
ul. Ujastek 3
31-752 Kraków

Strona www: http://www.szpital.ujastek.pl/

Rejestracja: do godz. 15, tel. 12 68 5 5 4 00, noworodki@ujastek.com

Opis: (więcej…)

Popularity: unranked

Gdzie rodzić?

Posted by admin | Gdzie rodzić?,Poród | sobota 16 Lipiec 2011 10:43

noworodekCiąża dobiega końca i trzeba się w końcu zdecydować na miejsce porodu.

Do przemyślenia dla kobiety jest również fakt jaki poród wybrać. Zarówno cesarka, jak i poród  naturalny mają swoje plusy, jak i minusy. Zarówno po jednym, jak i drugim porodzie kobiety uważają, że czuły się świetnie, bądź tragicznie. Nie ma na to reguły.

Porównanie dwóch rodzajów porodów znajdziesz w artykule: Poród naturalny, czy cesarskie cięcie – co wybrać?

Na stronie pod linkiem : Gdzie rodzić? znajdziesz spis szpitali i ich opis. Zachęcam do dodawania komentarzy pod tekstem, jeśli na stronie brakuje Twojego szpitala, zamieść jego nazwę w komentarzu do tego artykułu.

Życzę Ci szybkiego porodu i by stwierdzenie rodzić po ludzku było w Twoim przypadku prawdziwe.

Jolanta

Spis placówek:

Kraków:

Ujastek – Szpital Położniczo-Ginekologiczny UJASTEK w Krakowie

Popularity: 5%

Rzeczy dla mamy i maleństwa po porodzie i na powrót do domu.

Posted by Gosia | Mama radzi mamie,Poród | poniedziałek 13 Wrzesień 2010 15:29

Torba dla mamy i dziecka na trzydniowy pobyt w szpitalu.

Z poniższej listy nie miałam nic przygotowanego. Środki do pielęgnacji dziecka miałam z paczek sponsorów, które otrzymuje się po porodzie. Polecam jednak aby zakupić krem do smarowania pupci i wilgotne chusteczki. Wszystkie te rzeczy może spokojnie donieść mąż lub dziadkowie. Własne ubranka dla dziecka, trzeba przygotować w większej ilości. Mały człowiek może się brudzić nieoczekiwanie często. W moim szpitalu, dzieci nie kąpią mamy tylko pielęgniarki. Dzieci są zwożone do mycia hurtem. Następnie po kolei się je kąpie, przemywa kikut po pępowinie, ubiera a następnie odwozi do mam. Dlatego ciężko było by upilnować własne ubranko aby po kąpieli wróciło do mnie a nie zostało przewiezione z innymi do szpitalnej pralni.

Rzeczy dla dziecka wg podręcznika:
1. Najmniejszy rozmiar jednorazowych pieluch lub pieluchy tetrowe.
2. Kilka pieluch tetrowych – na pewno przydadzą się po kąpieli.
3. 3 bawełniane koszulki.
4. 2 bawełniane cienkie czapeczki i jedna cieplejsza.
5. 3 pajacyki lub kaftaniki i 3 pary śpiochów.
6. Skarpetki i rękawiczki (żeby dziecko nie drapało się po buzi).
7. Kosmetyki (dowiedz się wcześniej w szpitalu co będzie potrzebne).
8. Spirytus salicylowy 70% i jałowe gaziki do pielęgnacji pępka.
9. Ręcznik kąpielowy.
10. Szczoteczka do włosów.
11. Kocyk lub śpiworek.

rzeczy

Torba dla mamy po porodzie (wg podręcznika):
1.Koszula z rozcięciem, wygodna do karmienia.
- najlepsza jest najzwyklejsza zapinana u góry na guziki. Ważne aby rozcięcie miało długość ok. 30 cm. Te z rozcięciami po bokach, które możecie znaleźć w sklepach są niepraktyczne. Źle się odsłania piersi do karmienia a jeśli nie karmisz, to niestety często rozchylają się ukazując twój biust.
2. 6 par majtek jednorazowych.
- to naprawdę super rzecz. Świetnie trzymają wkłady poporodowe a kiedy się zabrudzą to je po prostu wyrzucasz.
3. Przybory toaletowe i kosmetyki.
4. 2 ręczniki.
- jeden mniejszy do wycierania krocza, jeden kąpielowy i ja proponuję jeszcze jeden do rąk i twarzy.
5. Pantofle.
6. Szlafrok i klapki pod prysznic.
7. 20 pieluch jednorazowych w kształcie podpasek.
- ja korzystałam tylko z wkładów zapewnianych przez szpital. Takie było zalecenie odgórne szpitala. Gdyby przyplątało się jakieś zakażenie, szpital mógł by mnie obarczyć winą za ten stan a jako przyczynę podać fakt, że stosowałam nie sterylne szpitalne lecz własne wkłady.
8. Ręczniki papierowe, papier toaletowy.
- ręczników papierowych w moim szpitalu nie brakowało ale papieru toaletowego często. Pamiętajcie przede wszystkim o własnym papierze!
9. Podkładkę okrągłą do siadania w okresie gojenia krocza. Do kupienia w każdym sklepie medycznym.
- zawsze można się wspomóc własnym lewym lub prawym półdupkiem .
10. Poduszka „jasiek” – przyda się podczas karmienia.
11. 2 staniki do karmienia i wkładki laktacyjne.
- na początku pokarmu jest na tyle mało, że nie ma problemu z wyciekaniem pokarmu. Najwięcej mleka zaczynamy wytwarzać w 3 dobie po porodzie.
12. Woda mineralna nie gazowana.
13. Ulubiony poradnik dla młodych mam.
14. Telefon i ładowarka.

Torba na powrót do domu:
1. Ubranie dla mamy.
- najlepiej ciążowe bo twój brzuch nie będzie od razu płaski
2. Odpowiednie do pogody ubranko dla dziecka.
3. Krem ochronny.
4. Fotelik samochodowy dla noworodka.

Tą ostatnią torbę radzę przygotować przed pójściem do szpitala. Kiedy świeżo upieczony tato jest zdany tylko na siebie, może wam przywieźć zupełnie nieprzydatne rzeczy. Pamiętajcie o rożku lub beciku, pieluchach typu „Pampers”. Zapakujcie też bieliznę osobistą wraz z podpaskami.
Kochane mamy, napiszę to raz jeszcze jeśli macie jakieś wątpliwości- po prostu zapytajcie!. Lekarz, mamy i pielęgniarki na oddziale odpowiedzą wam na wszystkie pytania.

Powodzenia:)

Popularity: 3%

Co powinno się znaleźć w torbie do szpitala na czas porodu.

Posted by Gosia | Ciąża,Mama radzi mamie,Poród,Zdrowie | wtorek 8 Czerwiec 2010 22:35

Będąc w ciąży zaopatrzyłam się w książeczkę pt.: „Co to znaczy rodzić po ludzku?” wydanej przez Fundację Rodzić po Ludzku. Rozdział 4 tej książki nosi tytuł „Torba do szpitala”. Po jego przeczytaniu stwierdziłam, że powinien brzmieć „Walizka do szpitala” a nawet „ Kilka walizek do szpitala”.

Drogie mamy nie panikujmy i  nie pakujmy wszystkiego czego radzą nam podręczniki. Najważniejszy w ciąży jest wywiad. Brzmi to  jak cytat z filmu szpiegowskiego ale niestety taka jest prawda – najważniejsza jest sprawdzona informacja.
bobas, niemowleMoją ciążę przeżywałam w nowym mieście, daleko od rodziny. Najbliższe osoby liczyły sztuk dwie, był to – mój mąż i koleżanka ze studiów. Nic nie wiedziałam o szpitalu, zwyczajach w nim panujących, położnych itp. Jedynym kontaktem z tą placówką był dla mnie lekarz prowadzący ciążę. To od niego dowiedziałam się wszystkiego. Dobrze by było gdyby wasz lekarz był zatrudniony w szpitalu którym chcecie rodzić. Nie każda z nas ma to szczęście rodzić w szpitalach o wysokich standardach. Szpital w którym ja rodziłam, (myślę ,że należy do tych przeciętnych) dysponuje salami poporodowymi na wiele łóżek. Nie ma w nim osobnych łazienek i jest tylko jedna sala do porodów rodzinnych.

Ja swoją torbę spakowałam tak jak poradził mi lekarz. Jeśli chodzi o rzeczy dla nowo narodzonego dziecka nie miałam żadnych. Ginekolog oznajmił, że pieluchy tetrowe i ubranka zapewnia szpital. Po pobycie można było dobrowolnie pozostawić własne 3 pieluchy tetrowe aby wspomóc szpital.

Poniżej zamieszczę spis który znajdziecie w każdej książce czy w artykułach czasopism zajmujących się tematem ciąży i porodu. Od pauzy opiszę swoje uwagi i spostrzeżenia oraz co sama spakowałam.

Torba na czas porodu (za podręcznikiem)

  1. Ubranie dla mamy (1 lub 2 długie koszulki bawełniane typu T-shirt, szlafrok ew. rozpinany sweter lub bluza, ciepłe skarpetki, kapcie).
    - 2 koszule nocne do kolan, szlafrok, kapcie.
  2. Wygodne ubranie dla taty.
    - W moim szpitalu trzeba było kupić jednorazowe, sterylne ubranie w cenie ok. 50 zł
  3. Jednorazowe pieluchy w kształcie podpasek.
    - Szpital zapewniał własne wkłady sterylne z ligniny.
  4. Jednorazowe chusteczki.
    - Tak – jedna paczka na pewno się przyda.
  5. Pielucha lub bawełniana chusteczka (do przecierania twarzy).
    - Nie pamiętam żeby trzeba mi było czoło wycierać a był to sierpień.
  6. Woda kosmetyczna w aerozolu do odświeżania twarzy.
    - Zbędna rzecz według mnie, nie ma czasu o tym myśleć.
  7. Termofor z gorącą wodą (do okładów) owinięty w podszewkę.
    - Zupełnie zbyteczny, prędzej położna każe ci iść pod ciepły prysznic.
  8. Pomadka do ust (wysuszonych podczas długotrwałego oddychania).
    - Przydatna ale nie obejdziesz się od szpatułki owiniętej gazą i nasączonej wodą. Szczególnie, że o piciu wody możesz zapomnieć do końca porodu. Nie musisz jej przynosić z domu, wystarczy poprosić położnej.
  9. Ulubiona muzyka.
    - Może się przydać na pierwszą fazę, czyli od pierwszych skurczów, potem zupełnie nie ma na to czasu.
  10. Coś do jedzenia i picia (szczególnie dla męża).
    - Z tym się zgodzę. Najważniejsza jest butelka niegazowanej wody mineralnej.
  11. Dla chętnych aparat fotograficzny.
    - Niezbędny! Mąż towarzyszący w porodzie musi zachować zimną krew do jego obsługi.

Konieczne dokumenty:

  1. Grupa krwi i czynnik Rh (oryginał).
  2. Przy ujemnym Rh (Rh-) – badanie na obecność przeciwciał anty Rh.
  3. Zrobione po 32. Tygodniu HBS – badanie krwi na nosicielstwo antygenu wirusa żółtaczki zakaźnej.
  4. Odczyn WR – badanie w kierunku kiły (robione dwukrotnie na początku i pod koniec ciąży).
  5. Wynik USG zrobionego po 36 tygodniu ciąży.
  6. Ostatnia morfologia i badanie moczu.
  7. Wynik badania na obecność HIV.
  8. - Nic na temat tego badania nie usłyszałam od swojego lekarza. W szpitalu też nie był wymagany. Można go zrobić tylko na własną prośbę i za własne pieniądze. Uważam, że powinien być obowiązkowy i refundowany przez państwo.
  9. Dowód osobisty
  10. Aktualna książeczka ubezpieczeniowa.
    - W moim mieście wszystkie placówki medyczne wymagają okazania aktualnej legitymacji.
  11. Karta przebiegu ciąży.
  12. Ew. zaświadczenie ze szkoły rodzenia.
    - Nikt o to mnie nie pytał przy przyjmowaniu na oddział, po za położną już w trakcie porodu.
  13. Skierowanie do szpitala.
    - Lekarz wypisuje ci je na ostatniej wizycie przed terminem porodu.
  14. Nr NIP pracodawcy lub własny jeśli prowadzisz własną działalność.

Kochane mamy, zaczerpnijcie przede wszystkim wiedzy o zwyczajach panujących
w szpitalach w których zamierzacie rodzić. Jeśli nie macie żadnej znajomej mamy a nie wierzycie do końca temu co mówi wam lekarz, dobrze jest się wybrać na odział położniczy. Zawsze na korytarzach przed wejściem można spotkać świeżo upieczoną mamę i po prostu zapytać.
Powodzenia :-)

Małgorzata

Popularity: 2%

Poród naturalny, czy cesarskie cięcie – co wybrać?

Posted by admin | Poród | sobota 29 Maj 2010 12:38

1208286_baby_love1

Niektóre z nas same decydują się na sposób w jaki przyjdzie ich dziecko na świat. Inne są do wyboru zmuszone.

Porównaj obydwie metody:

Poród naturalny Cesarskie cięcie
Bolesność Ból przed i w trakcie porodu, który może być znieczulony. W czasie porodu stosuje się znieczulenie miejscowe. Po porodzie bolesne krocze. Przed operacją nieprzyjemne jest nakładanie cewnika. W trakcie operacji stosuje się znieczulenie miejscowe (czasem pełną narkozę). Kiedy kobieta poddana jest znieczuleniu miejscowemu nie czuje bólu. W momencie wyciągania dziecka może poczuć lekkie ciągnięcie. Ból czuje się głównie po operacji. Najbardziej przez pierwszy tydzień. Dojście do formy może trwać kilka tygodni.
Siadanie W pierwszych dniach konieczność siadania na specjalnym kole, lub poduszce. Nie na całej pupie. Po operacji konieczne jest pozostawanie w pozycji leżącej. Pierwsze siadanie nastąpi po około 12 godzinach od porodu. Z uwagi na przecięte mięśnie brzucha siadanie jest bolesne.
Poruszanie się Przeważnie kobiety po naturalnym porodzie szybko stają na nogi. Przez pierwszy tydzień poruszanie się będzie ograniczone – z uwagi na bolesność. Kobiety po cesarce chodzą mocno przygięte do przodu.
Wpływ na odczucia dziecka Według naukowców dziecko przy naturalnym porodzie czuje, że coś się dzieje. Jest więc przygotowane na dużą zmianę – przyjście na świat. Według naukowców dziecko nie jest przygotowane na przyjście na świat. W czasie narodzin przeżywa ogromny szok.
Wpływ na wygląd dziecka Po porodzie dzieci są często zaczerwienione, mają „ściśniętą” główkę. Po porodzie dzieci mają ładną okrągłą główkę.
Użycie kleszczy W razie konieczności W razie konieczności
Nacięcie W razie konieczności nacięcie krocza Zawsze nacięcie brzucha. Obecnie linia bikini, wcześniej w pionowe nacięcie.
Jedzenie Przed porodem szpitale w Polsce odradzają jedzenia (w innych krajach może być dozwolone). Po porodzie w miarę szybko zaczyna się spożywanie pierwszego posiłku. Tuż przed operacją nie można jeść. Tuż po operacji trzeba odczekać z piciem i jedzeniem. Na początek dieta – suchary.

Tekst J.V.

Popularity: 1%

Porady dla młodej mamy- czyli powrót do szczupłej sylwetki po ciąży

Posted by Elzbieta | Ciąża,Zdrowie | niedziela 16 Maj 2010 23:54

karmienieMagiczny czas ciąży się skończył. Po dziewięciu miesiącach radosnego wyczekiwania w końcu nastąpiło rozwiązanie. Momenty szczęścia i wzruszeń kiedy patrzysz na maluszka czasami mogą zostać zmącone niezadowoleniem kiedy przeglądasz się w lustrze. Przez tyle czasu Twoje ciało podlegało tak intensywnym zmianom, że aż trudno pogodzić Ci się z tym, co teraz widzisz kiedy patrzysz w swoje odbicie? Gdzie Twoja piękna sylwetka? Spokojnie, powrót do figury sprzed ciąży nie jest wcale aż tak trudny.

Niektóre doświadczone mamy twierdzą, że najłatwiej chudnie się po pierwszej ciąży. Jednak tak naprawdę jest to bardzo indywidualna kwestia. Jednej kobiecie wystarczą nieprzespane noce i stres, który towarzyszy pierwszym miesiącom kiedy reakcje Twojego dziecka nie do końca są poznane, inne muszą niezwykle się natrudzić aby w końcu powrócić do swoich dawnych wymiarów. Nastaw się pozytywnie. Fakt, że Twoje życie wywróciło się teraz do góry nogami tylko ułatwi Ci odzyskanie dawnej sylwetki.

Dieta świeżo upieczonej mamy
Karmienie piersią ale też zmęczenie organizmu po połogu absolutnie wyklucza stosowanie jakichkolwiek restrykcyjnych diet. Musisz uważać na to, co jesz tak samo jak uważanie spożywałaś posiłki podczas ciąży. Zdrowie Twojego dziecka nadal zależne jest od tego na ile zdrowo Ty się odżywiasz. Karmiąca matka podobnie jak ciężarna spożywa odrobinę więcej (ok. 300-500kcal więcej). Twoja dieta w żadnym wypadku nie może dostarczać mniej niż 1500kcal dziennie. Nie możesz się zatem głodzić. Musisz kontrolować jakość tego, co zjadasz. Nie możesz rezygnować ze spożywania pewnych składników odżywczych na korzyść innych. Powinnaś kierować się rozsądkiem i racjonalnie dobierać produkty. Spożywaj białko (ok. 110g/dobę), węglowodany złożone (makarony, kasze), tłuszcze roślinne i przede wszystkim staraj się dostarczyć wszystkich niezbędnych witamin i składników mineralnych. Pamiętaj o różnorodności. Dietetycy twierdzą, że całkowitą pewność dostarczania organizmowi wszystkiego, co niezbędne daje różnorodność na talerzu. Nie popadaj w skrajności. Jedz lekkostrawnie i uważnie ale urozmaicaj swoją dietę.
Jedz małe porcje ale często. Nie doprowadzaj do stanu przejedzenia. Unikaj smażonych, przypalonych potraw oraz słodyczy. Jeśli masz ochotę na słodkiego batonika spróbuj suszonych owoców.

Kobiety, które nie karmią swoich maleństw mogą sobie pozwolić na trochę intensywniejsze odchudzanie, co nadal nie oznacza rygorystycznej diety. Twoje ciało przechodzi okres regeneracji. Nieprzespane noce i ciągły niepokój a nawet euforyczne stany kiedy obserwujesz swojego malucha są bardzo wyczerpujące a Ty potrzebujesz jak najwięcej energii. Staraj się po prostu jeść trochę mniej niż zwykle.

nóżki

Fitness dla młodych mam
Intensywne wylewanie siódmych potów jest zabronione świeżo upieczonym mamom. Najpierw postaw na odpoczynek. Rób ćwiczenia oddechowe przy otwartym oknie lub na świeżym powietrzu. Dzięki temu dotlenisz organizm i dodasz sobie energii. Bardzo dobrze sprawdzają się na początku joga i pilates. Delikatne rozciąganie możesz wykonywać na leżąco i bez zbędnego przemęczania. Kiedy już nabierzesz sił i witalności po połogu, poczujesz się mocniejsza możesz zająć się trochę intensywniejszymi ćwiczeniami. Staraj się wykorzystać każdą okazję do tego by się ruszać. Spacer z wózkiem, chodzenie na czworaka za swoim dzieckiem też jest formą treningu. Niektóre ćwiczenia możesz wykonywać razem z dzieckiem przy okazji sprawiając mu radość (kołysanie, przysiady z dzieckiem na rękach).

Słyszałaś o ćwiczeniach mięśni Kegla? Jeśli nie- spróbuj właśnie teraz. W ciągu dnia napinaj i rozluźniaj na zmianę mięśnie pochwy i odbytu (tak jakbyś chciała powstrzymać strumień moczu). Mimo, iż te ćwiczenia wydają się banalne przynoszą spektakularne efekty. Po porodzie kobiety czują dyskomfort podczas współżycia spowodowany uczuciem luźniejszej pochwy. Ćwiczenia mięśni Kegla nie tylko przyniosą satysfakcję w łóżku ale również świetnie zabezpieczą Cię przed problemem nie utrzymania moczu, na który cierpi wiele kobiet po porodzie.

joga

 

Masaż – sposób na piękne ciało i skołatane nerwy
Wykorzystaj oliwkę swojego dziecka i masuj jak najczęściej te partie ciała, na których ciąża pozostawiła ślad. Zataczaj coraz większe kółka masując brzuch, szczyp i ugniataj uda. A jeśli tylko możesz wyjdź z domu i poddaj się rękom wytrawnego masażysty. Dzięki temu przywrócisz skórze elastyczność, ciału jędrność i co najważniejsze- uspokoisz skołatane nerwy, pozbędziesz się złych emocji.

masaż

Zaakceptuj pewne zmiany! Rozluźnienie stawów miednicy, które ułatwia przedostanie się dziecku na świat skutkuje trochę szerszymi biodrami u mamy, które nie wrócą do poprzednich wymiarów. Niektóre kobiety nareszcie mają większy biust o jakim marzyły. Zaakceptuj zmiany, które zaszły i sprawiły, że jesteś prawdziwą kobietą z prawdziwie kobiecymi kształtami. Ciesz się i kochaj swoje cudowne ciało, które wydało na świat tak wspaniałą istotę jak Twoje dziecko!

ciąża

Autor: Elżbieta Szlęk

Popularity: unranked

Super pomysły dla młodej lub przyszłej mamy

Posted by admin | Mama radzi mamie,Praca w ciąży,Samopoczucie | sobota 13 Luty 2010 20:34

mama z dzieckiemWraz z tempem wzrostu brzuszka maleje skłonność do aktywności.

Część kobiet przeżywa ciążę rewelacyjnie, bez sensacji.

Część natomiast zmuszona jest zostać przez pewien okres czasu w domu.

Kiedy kobieta staje się mamą (więcej…)

Popularity: 3%

Wpływ muzyki na rozwój dzieci

Posted by admin | Ciąża,Małe dziecko,Wychowanie | czwartek 5 Listopad 2009 12:08

Autorem artykułu jest Beata Kołodziejczyk
muzyka i dzieckoOkazuje się, że poprzez muzykę bardzo wcześnie możemy wspierać i stymulować zmysły dzieci, a przez to rozwijać ich wrodzone talenty. Odpowiednio dobrana muzyka pozytywnie oddziałuje już na dziecko w łonie matki, które od dwudziestego szóstego tygodnia słyszy rytm i melodię!
Nikt już dzisiaj nie kwestionuje, że muzyka wpływa na nasze nastroje i emocje, uspokaja, poprawia nastrój i rozładowuje stres, albo irytuje, pobudza agresje. Okazuje się, że poprzez muzykę bardzo wcześnie możemy wspierać i stymulować zmysły dzieci, a przez to rozwijać ich wrodzone talenty. Odpowiednio dobrana muzyka pozytywnie oddziałuje już na dziecko w łonie matki, które od dwudziestego szóstego tygodnia słyszy rytm i melodię!

Naukowcy, m.in. otolaryngolog prof. Alfred Tomatis, którzy badali wpływ muzyki na człowieka stwierdzili, że muzyka stymuluje rozwój mózgu i układu nerwowego. Muzyka słuchana w dzieciństwie ma wpływ na odbieranie bodźców dźwiękowych w ciągu całego życia, pomaga budować neuronalne drogi, które mają wpływ na naukę języków (także obcych), rozwój pamięci i poczucia przestrzeni. Odpowiednia muzyka poprawia koncentrację, powoduje wzrost kreatywności i zapamiętywania, ułatwia naukę czytania i pisania, podwyższa motywację, opóźnia objawy zmęczenia, harmonizuje napięcia mięśniowe, poprawia koordynację ruchową.

Terapeuci polecają wszystkim codzienne słuchanie muzyki. Okazało się, iż najlepiej stymulują mózg utwory Mozarta (stad termin „Efekt Mozarta” wprowadzony przez Dona Campbella) i chorał gregoriański – poprawiają także pamięć i koncentrację. Muzyka baroku – Vivaldiego, Telemanna, Bacha – wspomaga i przyspiesza proces przyswajania wiedzy. Utwory Beethovena, Vivaldiego, Straussa harmonizują i integrują rytm pracy serca i mózgu.

Tym, którzy mają problemy ze słuchaniem muzyki klasycznej poleca się korzystanie z dźwięków natury – śpiewu ptaków, szumu wodospadu, potoku górskiego, fal morskich.

Dzieci mogą słuchać odpowiedniej muzyki podczas zabawy lub odrabiania lekcji. Najmłodsze chętnie zasypiają przy kołysankach. Bada się także wpływ muzyki podczas snu, a dotychczasowe wyniki zachęcają także do takiej formy stymulowania naszego mózgu i układu nerwowego.

Beata Kołodziejczyk

KREATYWKA – Pracownie Dziecięcych Marzeń- rozwojowe zajęcia z muzyką dla niemowląt i małych dzieci, Koncerty Dziecinnie Proste

(fem)portal ekobiety.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Related Posts with Thumbnails

Popularity: 3%

Następna strona »